Do czego służą stopy?

Stop-loss to takie dziwne narzędzie które z zasady ma chronić przed stratą, a zazwyczaj chroni przed zyskiem. Niezliczoną ilość razy zdarzyło mi się wypaść na stopie w najmniej korzystnym momencie, kto tego nie zna 🙂 Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Nabierając doświadczenia można zacząć obserwować poziomy gdzie naturalnie chciałoby się postawić stopa, po czym często wystarczyć poczekać chwilę, pozwolić grubemu zebrać zlecenia obronne niecierpliwych graczy i wskoczyć w rynek broniąc się za obszarem gdzie stopy wypadły – czyli zazwyczaj pod cieniem.

Przypadek z przed kilku sesji jest książkowym tego przykładem:

Stopy na FW20

Stopy na FW20

Jeśli punkt zwrotny zlokalizujemy poprawnie, to po przegonieniu stopów inwestorów którzy kupili zbyt wcześnie, rynek nie będzie miał po co iść niżej.  Gdy jednak nie ma szybkiego odbicia, a po wyczesaniu stopów mamy konsolidację to okazać się może typowany poziom wcale nie jest dnem.

Ta sama zasada dotyczy zleceń które automatycznie otwierały na FW20 pozycje krótkie po przebiciu wsparcia. Podczas sesji inwestorzy myśleli  że teraz to już tylko krach 🙂 Gdy rynek zaczyna się cofać, szorty otwarte w dołku zaczynają być zamykane, co jeszcze bardziej zwiększa siłę wzrostów.

Czy stawiać więc stopy? Jeśli dzięki temu będziemy mieć większy komfort psychiczny to tak, jednak jeśli stop wyleci, a świeczka zamknie się zostawiając długi cień/knot to szybko trzeba będzie pozycję odnowić.

Nasuwa mi się tu porównanie do treściwej wypowiedzi Lindy. Można powiedzieć że zwraca się on tutaj (w roli smart money) do inwestorów którzy mają rację, ale na rynku są zbyt wcześnie 🙂

Informacje przedstawione na niniejszym blogu są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Czytelnik podejmuje decyzje inwestycyjne na własną odpowiedzialność.