Jak biura maklerskie golą klientów

 

Nie wszyscy interesują się prowizjami jakie płacą za kupno i sprzedaż akcji. A powinni.

W Polsce biura maklerskie oferują prowizję w wysokości od 0.19% do 0.39%. Wartość tą przemnożyć należy przez 2 (jeśli planujemy kiedyś sprzedać akcje). W przybliżeniu (pomijam różnicę w cenie kupna i sprzedaży akcji) daje to odpowiednio od 0.38% do 0.78%. Jedno biuro maklerskie może być ( i jest) o 100% droższe od drugiego. Całkiem niezła przebitka 🙂

Wykonując 10 transakcji rocznie płacimy 10 x 0.78 = 7.8%

7.8% z tylko 10-cioma transakcjami. Absurdalnie dużo ! Kto by nie chciał 8% na akcjach rokrocznie?

Poniżej przedstawiam wyniki pewnej strategii (nieważne jakiej) która daje sygnały kupna i sprzedaży “tylko” na tygodniowej świeczce, a więc i tak nie za często. Portfel podzielony jest na 20 spółek.

39

PROWIZJA 0.39%

 

19

PROWIZJA 0.19%

 

zero

PROWIZJA 0%

Zestawienie wyników:

początek inwestycji 100 000 PLN

wyniki po ponad 4 latach

Prowizja 0.39% — 230 000 PLN
Prowizja 0.19% — 267 000 PLN
Prowizja 0% — 306 000 PLN

Po 4 latach inwestycji droższe biura maklerskie zabierają  76% z kwoty początkowo zainwestowanej na same prowizje !
Te tańsze “tylko” 39%. Różnica pomiędzy najdroższym biurem a najtańszym wynosi 267 000  – 230 000  = 37 000 PLN.

Tak więc najlepsze co inwestor może zrobić w tych nieludzkich warunkach to wybrać najtańsze biuro i w kilka lat zaoszczędzić z przykładowo zainwestowanych 100 000 PLN aż 37 000 PLN. Te różnice są na prawdę spore. To są nasze pieniądze, nie można ich ot tak oddać 🙂

Jako anegdotkę dodam, że czytam ostatnio “Wspomnienia gracza giełdowego”. Bohater książki żyjący w USA płacił prowizję 0.38% w latach plus minus 1910. Aktualnie kupno akcji w stanach jest niemal darmowe. W Polsce inwestor zmuszony jest płacić tyle ile na zachodzie 100 lat temu …

Co za kraj 🙂